Jest to bardzo egzotyczna i bardzo rzadko spotykana na wystawach rasa bezwłosych psów.
Uważa się, że zanim Hiszpanie przybyli do brzegów Meksyku, tamtejsze plemiona indiańskie hodowały te pieski do spożycia. Równocześnie sądzono, iż są one reprezantami boga Xolotla na Ziemi, który według wierzeń miał prowadzić dusze zmarłych ku ich przeznaczeniu.
Do dziś w co niektórych wsiach meksykańskich wierzy się, że towarzystwo nagiego psa w domu chroni jego mieszkańców przed licznymi chorobami i schorzeniami.
Z sylwetki i postawy jest nieco podobny do dużego menczesterskiego terriera. Jego smukłe ciało, niemal całkowicie pozbawione sierści - jedynie na głowie sterczy mała czuprynka, a na końcu ogona niewielka kita - sprawia, iż wydaje się kruchym psychicznie i bardzo delikatnym psem.
Charakterystyczną cechą Xoloizouinthe jest jego wysoka temperatura ciała, wynosząca 40°C (czyli o 1.5 stopnia więcej od reszty psów). Często starzy ludzie biorą go do łóżka jako żywy termofor.
Opracowanie: Mariusz Mierzejewski |