Lipiec 2002r.
Na pierwszym planie kojec dla małych szczeniąt używany przy ładnej pogodzie (w razie upału w rogu kojca szczenięta mogą schować się w cieniu pod - teraz zdjętym - obszernym parasolem) znajdujący się tuz przy wejściu do budynku mieszkalnego oraz kilka z naszych psów zamieszkałych w domu.
W głębi widoczne kojce dla psów dużych i - na odrębnym wybiegu - nasz owczarek niemiecki CZANDRA Asketila.
Na spotkanie biegnie do nas mama szczeniaczków widocznych w kojcu, yorkshire terrier GUSSI z Brygady Tu-Fu.
Szczeniąt pilnuje nasza córka Gosia.
Zatrzymaj myszkę nad zdjęciem, a zobaczysz jego opis.
Hodowlą owczarków niemieckich zajmujemy się od 1985 roku. Pierwszą naszą suką była już nieżyjąca BESSI z Kojca Maxa. Wyrosła na dorodną sukę, zbyt dużą jak na wzorzec rasy, dlatego nie została dopuszczona do hodowli. Była za to naszym najmądrzejszym psem. Startowała na zawodach psów obronnych, w Mistrzostwach Polski Psów Obronnych. Miała wspaniałą obronę i świetnie pracowała na śladzie. Dostarczyła nam niesamowitych niezapomnianych wrażeń.
Ponieważ bardzo chcieliśmy mieć sukę hodowlaną, z którą można by było jeździć po wystawach, nabyliśmy wilczastą suczkę o imieniu COLIA z Rakszawy. Ponieważ była to nasz pierwsza hodowlana suka, stąd nasz przydomek hodowlany "Z Kojca Coli".
Od niej dochowaliśmy się wspaniałej ALDY z Kojca Coli, która wygrała mnóstwo wystaw, była najlepszą suką wystawową w 1988r. Startowała w zawodach i mistrzostwach PT. Niestety, odeszła od nas zbyt wcześnie w najlepszym okresie, mając zaledwie 2 lata.
Po jej śmierci długo nie mogliśmy się zdecydować na kupno nowego psa. Zadecydował przypadek i tak trafiła do nas
GRACJA z Ziemi Oleśnickiej, po HEKTORZE v. Arminus. Suka o wspaniałej psychice i doskonałym eksterierze. Dochowaliśmy się od niej kilku dorodnych psów i doskonałych suk. DAISY z Kojca Coli jest jedną z nich.
W 1994r. trafiła do nas CZANDRA Asketila, po ZBÓJU Acer Aureum, która przyniosła nam wiele radości wygrywając niejednokrotnie na wystawach krajowych i międzynarodowych. Jej dzieci charakteryzują się doskonałą psychiką i eksterierem.
W tym samym roku ze Sławy przyjechała ARTA Ry-Li-Ma-Ja, również po Zbóju. Razem z Czandrą rywalizowały na ringu.
Potomstwo Arty, jak pozostałych naszych suk z pewnością miałoby szanse walczyć o czołowe lokaty na wystawach, gdyby nowi właściciele zechcieli przygotować, a potem wystawić swojego pupila. Niestety większość osób nie ma na to czasu, lub kupują pieska w określonym celu np. do pilnowania domu. Szanujemy ich decyzje, najważniejsze aby pies był kochany przez swego właściciela, a nabywca był zadowolony ze swego nowego członka rodziny.
W 2001r. hodowla nasza powiększyła się o jedną suczkę z naszej hodowli AVIĘ z Kojca Coli (m.: ARTA Ry-Li-Ma-Ja, o.: IKO Acer Aureum) oraz bardzo ładną suczkę Vimę vom Münchberg sprowadzoną z Niemiec (o.: Kimbo vom Münchberg, m.: YENA vom Münchberg).