DRASTYCZNE PRZYPADKI
/27.05.2011/ To jest ta 14 letnia suczka, która była w worku (patrz poniżej na dane z dnia 17.02.2011). Wszystkie się uratowały. Suczce trzeba było amputować łapkę. Jest już zdrowa, mimo kalectwa świetnie sobie radzi, jest wesoła i szczęśliwa bo ma już nowy dom i kochającą rodzinę.
/17.02.2011/ Te trzy yorki zostały znalezione w lesie przy szosie niedaleko Milicza. Były zawiązane w niewielkim worku jutowym. Ledwie przeżyły. Bardzo zaniedbane z ogromnymi kołtunami. Jedna z nich, 14-letnia suczka musiała mieć amputowaną łapke przednią, bo łapka prawdopodobnie zraniona - pod strasznym kołtunem - prawie zgniła. Pieski są obecnie w trakcie leczenia.
/07.01.2011/ Te dwie suczki trafiły do Schroniska 07.01.2011, były porzucone w bramie przy ul. Bujwida. Skrajnie zagłodzone, na pograniczu śmierci głodowej. Obecnie czują się lepiej, chociaż los biało-czarnej
wciąż się waży. Są leczone i odkarmiane. Po leczeniu zamieścimy ich zdjęcia (Oby się udało uratować obie).
/17.02.2011/ Poniżej zdjęcia tych dwóch zagłodzonych suczek, już czują sie prawie calkiem dobrze.
/22 lipca '2009/ Piesek, który został wyrzucony przez okno z 3 piętra na ulicy Krasińskiego we Wrocławiu. Wyrzuciła go znajoma właścicielki. Był nieprzytomny, bardzo potłuczony. Wymagał calonocnej reanimacji i długiego leczenia. Obecnie wraca do zdrowia, choc jeszcze utyka na łapkę. Nie wiadomo czy odzyska pełne zaufanie do ludzi. Jest młodziutki (ma ok. 9 miesięcy), grzeczny i milutki.
Zdjęcie pierwsze, zrobiono kiedy piesek był już przytomny.
Piesek podleczony.
/25 października '2006/ Suczka nazwana przez nas Lucy została doprowadzona przez właścicielkę do okropnego stanu. Bardzo wychudzona, z okropną i zaniedbaną chorobą skóry, nie leczona, została porzucona przez właścicielkę pod Schroniskiem.
Obecnie Lucy czuje się lepiej, jest już zdrowsza, jej skóra zaczęła zarastać.
Jest szczęśliwa u nowych opiekunek.
/5 czerwca '2006/ Ta suka została znaleziona ze sznurkiem głęboko wrośniętym w szyję. Była bardzo osłabiona, a rana głęboka i zainfekowana. Nie wiadomo czy ktoś chciał ją powiesić, czy w jakimś innym celu zacisnął jej ten okropny sznurek na szyi. Obecnie, po operacji i leczeniu czuje się już dobrze. Jest tylko wystraszona. Potrzebuje nowego domu.
Zdjęcie kiedy siedzi na trawie jest wykonane po leczeniu - dzisiaj.
/13 marca '2006/ Ta psina wraz z czwórką rodzeństwa trafiły do Schroniska 2,5 m-ca temu. Były skrajnie wycieńczone, zagłodzone i bardzo ciężko chore. Zostały zabrane osobie chorej psychicznie. Z czwórki rodzeństwa uratowały się dwa. Suczka (na zdjęciu) i jej brat (już znalazł nowy dom). Pozostałej dwójki nie udało się niestety uratować.
 Zagłodzona suczka
 Suczka po leczeniu. Od dnia 30.03.2006r. ma nowy DOM.
/27 lipca '2005/ "Bolko": Wyżeł, którego nazywamy Bolko został znaleziony przez rodzinę niemieckich turystów w czerwcu 2005r. nad Odrą. Był strasznie okaleczony, jego skóra była jakby odarta. Nie wiadomo kto i dlaczego tak go skrzywdził. Obecnie kończy już leczenie i czuje się prawie dobrze. Jego wybawcy (turyści z Niemiec) obiecali, że po leczeniu go zabiorą. Stale dopytują się telefonicznie o jego stan i wkrótce po niego przyjadą.
 Na zdjęciach jest po przyjęciu do Schroniska i teraz po leczeniu.
/10 listopada '2003/ "Bulek": Piesek, którego 10.11.2003r. wieczorem nasze pogotowie przywiozło z lasku na Złotnikach. Był przywiązany do drzewa i bardzo pobity. Miał połamane kości czaszki. Bardzo krwawił. Prawdopodobnie ktoś chciał go zabić, a kiedy pies stracił przytomnośc myślał, że już nie żyje.
 Obecnie jest leczony, ale ciągle w ciężkim stanie.
Grudzień '2003 - Bulek już wyzdrowiał i ma już nowy dom.
/wrzesień '2003/ "Fux" Pies, którego nazwaliśmy Fux, został znaleziony przy drodze w okolicy Krzyżanowic. Miał poderżnięte gardło i urazy głowy. Nie wiemy jak doszło do tego okaleczenia. Cudem przeżył. Był operowany. Obecnie jest leczony i mamy nadzieję, że uda się go uratować...
grudzień '2003 - Fux już ma nowy dom i czuje się dobrze.
/sierpień '2003/ "Pożarka" Ta suczka mieszkała na działce, była przywiązana łańcuchem do altany, w której wybuchł pożar. Suka nie mogła się uwolnić, spadały na nią płonące belki. Dopiero kiedy łańcuch upalił się, udało jej się uciec. Właściciel nie zainteresował się nią i nie udzielił jej pomocy, dopiero dwa dni po pożarze sąsiedzi powiadomili nasze pogotowie, że na działce leży zdychający, nadpalony pies. Była w bardzo ciężkim stanie.
 Jest leczona od trzech tygodni, obecnie czuje się nieco lepiej, ale jej los wciąż jeszcze jest niepewny.
Grudzień '2003 - tak wygląda pożarka obecnie (zdjęcie przesłane w dniu 2003-12-10). Ma się znacznie lepiej. Zostały jej dość rozległe blizny, ale czuje się dobrze i jest wesoła.
/kwiecień '2002/ bokser Powinny tu być dwa zdjęcia psa boksera: " bokser zagłodzony" i "bokser odżywiony", ale Schronisko ma kłopoty z ich przesłaniem. To ten sam pies.
Trafił do nas 2 miesiące temu, był skrajnie zagłodzony. Obecnie ma już nowego właściciela. Przytył 10 kg. Czuje się doskonale. Wobec poprzedniego właściciela, tego, który go tak zagłodził, toczy się postepowanie policyjne.
/październik '2001/ "Kubuś" Wyrzucony przez okno przez pijanego właściciela. Miał skomplikowane złamania dwóch nóg.
 Kubuś po operacji. Znalazł nowy, wspaniały, odpowiedzialny dom.
/wrzesień '2001/ "Piekarczyk" Był obdzierany ze skóry. Przywieziony w bardzo ciężkim stanie. Został uratowany.
 "Piekarczyk" coraz zdrowszy. Znalazł już nowy, dobry dom.
/rok 2001/ "Kostek i Kostka" Znalezione w podwórzu ul. Pomorskiej były krańcowo zagłodzone. Kostka była całkiem nieprzytomna, prawie nie oddychała. Pracownik pogotowia myślał, że zabiera zwłoki psa.
Cudem uratowane. Kostek i Kostka ze swoimi nowymi właścicielami.
/rok 2001/ "Piwnica" Została znaleziona pobita, z ranami głowy i straszną chorobą skóry.
 Piwnica po leczeniu zrobiła się piękna. Ma nowy dom.
/rok 2001/ Doberman pobity ostrym narzędziem. Został uratowany. Pozostały mu tylko blizny na głowie.
/rok 2001/ Ten piesek trafił do schroniska z dziurą w czaszcze. Prawdopodobnie został postrzelony. Nie udało się go uratować.
/rok 2001/ Znaleziony w rowie, krańcowo zagłodzony stary pies. Nie udało się go uratować. Było już za późno.
/rok 1998 "Piwnik" Tragicznie pobity. Właściciel chciał go zabić siekierą. Poraniony, krańcowo zagłodzony, z bardzo chora skórą (prawie łysy). Trafił do schroniska nieprzytomny. Został uratowany.
 To jego zdjęcie tuż przed wyjazdem do nowych, dobrych właścicieli.
/-/ "Leśna" Znaleziona w lesie, z wnykiem drucianym wrośniętym w szyję. Po operacji znalazła nowy dom.
/-/ - Ten pies trafił do schroniska z poderżniętym gardłem. Tylko poważna operacja pomogła ocalić mu życie. Znalazł dobry dom. Na zdjęciu: po operacji.
|