Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Polsce Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu Urząd Miejski Wrocławia
Schronisko dla Bezdommnych Zwierząt: ul. Ślazowa 2, Wrocław, tel. 071 / 362 56 74, e-mail
Pogotowie dla bezdomnych zwierząt: tel. 071 / 362 56 74, tel. kom. do kierowcy (0)501 334 268
Bank
konto
Dojazd   do
schroniska

W sprawach pilnych prosimy o kontakt WYŁĄCZNIE TELEFONICZNY !
 

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

do strony głównej
 

Odeszły od nas:

Pafnutek (Zobacz jego zdjęcie) w 2006 roku, po długiej i uciążliwej chorobie (był też staruszkiem).
Indyk Mieszko (Zobacz jego zdjęcie) w 2005 roku, z powodu jakiejś indyczej choroby.
Don Alfonso (Zobacz jego zdjęcie) - kot, w 2005 roku, po poważnej chorobie.
Kamila (Zobacz jej zdjęcie) (gruba suczka) w 2006 roku, dożyła późnej starości.
I wreszcie nasz kochany wielki pies Łapa w 2006 roku, w wieku bardzo sędziwym. Był najważniejszą osobą w schronisku.

Po śmierci Łapy na terenie Schroniska umieściliśmy obelisk, który przypomina nam o tych psach i kotach, które były z nami i odeszły. Poniżej zdjęcie tego obelisku i tablicy na nim.


Obecnie mieszkają u nas na stałe:
W styczniu 2010 dołączył do naszych rezydentów Eluś.
Eluś

529-09
Eluś
12 lat, duży.
Był znaleziony.
Stary schorowany psiak. Cierpi na różne przypadłości związane z wiekiem.
Mimo tego jest dość pogodnym psem.
Bardzo przyjazny, uwielbia spacery (chociaż niezbyt długie).
Bardzo przywiązuje się do opiekunów.
Zasługuje na dobrą spokojną starość u dobrych ludzi.


Rok 2007 - w dalszym ciągu mieszkają u nas na stałe te, które były poprzednio.
Poniżej ich aktualne zdjęcia.

Puszek i Ziapa
, już postarzałe, ale wciąż pełne energii. Ziapa ma już 11 lat, z czego w schronisku jest 10. Urocza, spokojna zawsze uległa i posłuszna. Puszek ma już ok. 12 lat, jest ulubieńcem pana Wiktora - pielegniarza - ale wszystkim innym też okazuje sympatię.

Udko
ulubieniec naszej Pani Marii i wszystkich dzieci odwiedzających Schronisko. Wszystkim odwiedzającym chętnie i z dumą pokazuje swoją szeroką klatke piersiową. Mimo braku tylnej łapy (po wypadku i amputacji) jest pełen energii. Przekonany o swojej nadrzędnej pozycji na innymi zwierzętami jest strasznym zazdrośnikiem.

Nóżkin
jest u nas dalej, w sierpniu minęło 10 lat od kiedy został znaleziony. Ma już 11 lat. Jest wciąż wesoły i aktywny mimo inwalidztwa. Jest już legendą Schroniska. Ale to miła i wesoła (choć czasem kąśliwa) legenda.

Saturn
ma już 13 lat, jest w dobrej kondycji, zawsze grzeczny, spokojny pieszczoch, zupełnie niekłopotliwy. Z uwagi na chore serce, jako jedyny samiec z naszych psów nie jest kastratem. Czasem ma problemy miłosne, ale z wiekiem już nieco mniejsze.

Kaczka Iwa była bardzo smutna po stracie przyjaciela indyka. Wkrótce jednak trafiła do nas znaleziona gęś o wdzięcznym imieniu Gąsia i już od roku Iwa przyjaźni się z Gąsią, choć o Mieszku nie zapomina. Gąsia i Iwa często chodzą na spacerek po trawnikach schroniska, widać im dobrze, bo nie chcą uciekać.

Kozioł Kazio, jest u nas 8 lat, kiedy go znaleźliśmy był już niemłody. Zrobił się teraz pękatym pieszczochem. Spaceruje po bunkrze i  udaje grubaśną kozicę górską. Przyjaźni się z kotami bunkrowymi. Zaczepia odwiedzających i pracowników w nadziei na poczęstunek lub pieszczoty.

Chruma
jest u nas już osiem lat, a ma około 9 (kiedy trafiła do nas miała rok). Jeszcze urosła, choć ostatnio już nie przybywa na wadze, a nawet trochę schudła z powodu choroby ( jesienią chorowała na stawy), teraz czuje się znowu dobrze. Musimy dbać o jej dietę, bo nadwaga jest dla niej niebezpieczna. Waży ok. 450 kg (ważyła już ok. 500). To jej uśmiechnięte, aktualne zdjęcie.
Nowi rezydenci:

Bambo
jest z nami od listopada 2003 roku, miał wtedy 3 lata (obecnie ma 6 lat). Był znaleziony w lesie. Zanim udało się go złapać wymagał wielomiesięcznego dokarmiania i oswajania. Bardzo nieufny, przywyczaił się tylko do wybranych osób. Innych zaczął tolerować dopiero po dwóch latach. Teraz czasem daje się pogłaskać. Zachował pierwotną ostrożność.

Czuczło
jest u nas od marca 2006 roku, ma teraz ok. 13 lat. Była bardzo chora i zaniedbana. Skórę udało się wyleczyć, problemy z sercem zostały. Jest wesoła, wciąż uśmiechnięta i pogodna. Cieplutka i przyjazna, mądra suczka.

Jenot
, był już dawniej (od maja 2002) ale jeszcze nie jako rezydent, nie znalazł jednak domu i jakimś sposobem ostał się w schronisku na stałe. Ma teraz ok. 10 lat. Jest wielkim dziwakiem. Wychowany na łańcuchu, nieufny. Kocha głównie Pana Bogdana (pielęgniarza), innym pozwala się spoufalać tylko pod nieobecność Pana Bogdana a i to nie za bardzo.

Pedro - Peterek
jest w Schronisku 8 lat, ma 10. Miał amputowaną przednią łapę po wypadku. Pies o rozbrajającym charakterze, szczególnie lubi inne pieski. Chętnie je liże i bawi się. Jest także przyjacielem kotów no i ludzi też, chociaż nie wszystkich. Nowych "intruzów" lubi obszczekiwać i czasem łapie za nogawki.

Miśka - Niuśka - Pożarka
(jej zdjęcia są w drastycznych). Po leczeniu została w Schronisku. Jest u nas 3,5 roku, a ma obecnie 9,5 roku. Bardzo lubi jeść i przez to jest bardzo puszysta i powolna. Czuje się dobrze i pomaga Sarze w pilnowaniu Schroniska.

Muszka
zamieszkała w Schronisku w październiku 2006. Jest bardzo chora na serce i nie powinna się denerwować. Denerwuje się jednak codziennie, bo jest nadzwyczaj pobudliwa i warkotem oraz szczekaniem nadrabia małą posturę. Niektórzy nawet twierdzą że jest nieobliczalną furiatką. Mieszka w pokoju szefostwa, być może dlatego czuje się taka ważna.

Sarunia
- pies na etacie stróża schroniskowego. Wielka, niezależna, lojalna wobec przyjaciół i groźnie wyglądająca suka, została w czerwcu 2006 oddana przez właściciela. Jakoś nie znalazła nabywcy, natomiast u nas sprawuje się doskonale. Chroni i zdobi - można powiedzieć.

Zołza
jest w Schronisku od września 2005 roku, musiała zostać, bo jedyną osobą, której pozwala na większą poufałość jest Pani Irena, nasza pracownica. Zołza jest wyjątkowo płochliwa i nieufna. Najbezpieczniej czuje się przy boku opiekunki. Na początku próbowała gryźć wszystkich, teraz jakoś się z nami pogodziła.

Barakuda (jest na zdjęciu poprzednim) w schronisku ok. 8 lat. Mądra i spokojna, uznała schronisko za swój dom i czuje się bezpiecznie. Pozwala się głaskać przychodzącym klientom, dużo je i obrasta tłuszczykiem.

Chinek mieszka w holu przy biurach od ok. 5 lat. Piękny i elegancki udzielny książę. Chętnie pcha się na kolana interesantów. Pieszczoch, psotnik, kot aktywny i ciekawski. Ciągle coś zrzuca i niszczy, ale jest taki słodki, że zawsze może liczyć na wybaczenie i jest bardzo lubiany.

Kaśka
, ok. 10 letnia, jest w schronisku 2 lata i udało jej się wychować dwójkę ślicznych maluchów. Teraz jest wysterylizowana. Mieszka głównie w słomiarni i nie pcha się do biur. Jest bardzo przyjazna i milutka, bardzo przywiązana do Schroniska i jego pracowników. Lubi być na dworze.

Rodzinka szynszyli
jest w Schronisku od września 2006. Były znalezione wszystkie razem w klatce wystawione do śmietnika. Rodzinke tworzą: Alma, Merlin, Jarka, Alba, Lesia i urodzony już w Schronisku maluszek, który wkrótce trafi do nowego domu, jeszcze tylko trochę urośnie. Szynszyle stanowią bardzo zgraną i wesołą rodzinkę. Są ulubieńcami dzieci zwiedzających schronisko.

Serwis prowadzi
do góry strony