Jesteśmy z wami od tysięcy Iat. Wykopaliska udowodniły, że już dwanaście tysięcy lat temu byliśmy razem. Służymy wam i teraz wszystkim czym możemy - naszymi zmysłami, oddaniem, siłą i sprytem.
MY PSY

CO NIECO O JEDZENIU NA SPACERACH    KARA    NAGRODY    ŁUP    KOŚĆ NIEZGODY    JAMNIKI    TROCHĘ UWAG O WYCHOWANIU SZCZENIĘCIA

Co nieco o jedzeniu na spacerach

Z jedzeniem na spacerach, jest tak samo jak z uciekaniem - sami tego uczymy nasze szczeniaki.

szczenię owczarka niemieckiego Z Kojca ColiZaczyna się niewinnie jak to zwykle bywa, szczeniak znalazł sobie np. nasze nowe buty. Poniewaz znalazł, postanowił nas o tym poinformować, ze przedmiot o naszym intensywnym zapachu poniewiera się "Bóg wie gdzie". Co robi przeciętny właściciel szczeniaka?... Rzuca się na niego i stara się mu to wydrzeć z pyszczka. Za pierwszym razem obchodzi się najczęściej bez lania, za następnymi pies obrywa czasem ręką, czasem pan po wyjęciu buta z pyska psiaka zaraz pędzi po gazetę i gdy wraca to tłucze nią szczeniaka, który nic a  nic z tego nie rozumie.

Czego nam się udalo nauczyc naszego psa? Ano tego, że jak znajdzie coś co pachnie nami to należy przed tym uciekać jeśli pan jest w zasięgu wzroku, ale gdy go nie ma - to wszystko jest OK. Często szczeniaki by zwiększyć poczucie swojego bezpieczeństwa podczas nieobecności właściciela znoszą na swoje legowisko intensywnie pachnące rzeczy swojego pana, po czym pan po powrocie do domu najczęściej bije, a w najlepszym wypadku krzyczy.

Z tak dobrze przygotowanym jeśli idzie o brak zaufania szczeniakiem wychodzimy na jego pierwszy spacer. Każdy wie że 90% świata pies poznaje przez nos, ale kiedy szczeniak chce tylko powachąć coś co leży na trawie, jego pan znowu wykrzykuje nad nim rożne takie....

szczenię owczarka niemieckiego Z Kojca ColiTak wygladają wszystkie pierwsze spacery u większości ludzi, szczenię próbuje coś powachąć, pan krzyczy, więc z czasem szczeniak, żeby nie wąchać a jakoś się z tym zapoznać bierze to coś do pyszczka i ... wtedy się zaczyna! Wrzaski, bicia i szarpania, ostatnio modna stała się też obroża elektryczna...

I tak nauczyliśmy szczeniaka, że gdy idzie z nami na smyczy to nie wolno mu się nawet popatrzec w stronę tego co leży na ziemi, ale za to gdy go puścimy ze smyczy... to on szybko się nauczy, że biega szybciej od nas i on i tak zapozna się z tymi wszystkimi rzeczami, tyle, że teraz będzie je próbował jak najszybciej połknąć, bo przecież pamięta co się z nim działo gdy przy swoim panu miał coś w pysku.

Więc jeśli ktos w ten sposób uczyl szczeniaka żeby nie zbierał z ziemi wszystkich śmieci, to ma co chciał - szczeniaki szybko się uczą, i to na całe życie. Znam kilku właścicieli takich psów śmietniczek, którzy w ramach oduczania jedzenia z ziemi jak im upadnie coś na podłogę, to pokazują pieskowi gdzie to leży i wręcz namawiają na zjedzenie.

Mowiąc najkrócej - klucz leży w zaufaniu psa do nas - jeśli coś do nas przyniesie będzie za to pochwalony, jesli bedzie to coś co żle znosi zęby szczeniaka to należy to spokojnie wymienić na jakąś zabawkę i "odbawić" nią psa.

Tekst autorstwa (© Copyright by) Jarosława Wójcika
do góry strony   


powrót do strony głównej
© Copyright 1997-2000 by Asnet    Provided by CyberNet System    Design by Asnet