|
Na samym początku pragnę zaznaczyć, że karanie nie jest metodą na nauczenie czegokolwiek Jest natomiast równie trudną sztuką jak nagradzanie psa. Aby kara była skuteczna i pies był w stanie zrozumieć o co chodziło, musi być spełnione kilka warunków. Przez te wszystkie lata prowadząc zajęcia obserwuję ludzi i ich problemy z własnymi czworonogami. I nasuwa mi się smutny wniosek: ludzie na równi nie umieją nagradzać jak i karać swoich psów, z tym, że kary używają w edukacji znacznie częściej i jakby chętniej.
Następnym dobrym przykładem może być gryzienie mebli. Szczeniak często z nudów zabiera się za obgryzanie nóg od taboretów. Właściciel podchodzi i znowu krzyczy albo daje klapsa i szczeniak oczywiście przestaje. Człowiekowi wydaje się, że nauczył już psa, a tymczasem szczeniak za chwilę znów wraca do obgryzania i znowu obrywa. Jedyne czego nauczyliśmy w ten sposób psa, to lęku przed naszą nieuzasadnioną agresją i że nie należy ogryzać taboretu w naszej obecności. Z czasem wielu właścicieli pogłębia ten lęk, bijąc i robiąc psu awantury po powrocie do domu, za np. rozwleczony po całym mieszkaniu kosz na śmieci. Można by tak jeszcze wymienić wiele przykładów złego karania. Zanim ukarzemy psa powinniśmy dokładnie zastanowić się dlaczego pies tak a nie inaczej się zachowuje. Czasem nie trzeba karać, wystarczy tylko nieco zmienić nasze postępowanie. Często właściciele po ukaraniu swoich psów obrażają się na nie, jakby to one były winne, że są źle (w naszym rozumieniu) wychowane. Obrażanie się na psa po ukaraniu go, pogłębia tylko stres i utrudnia psu zrozumienie o co nam chodzi. Niemożliwym jest danie jednolitego sposobu na karanie za dane przewinienie. Kara, czyli bodziec negatywny musi być dostosowany do charakteru psa, do tego w jaki sposób był wcześniej wychowywany. Dobrym przykładem może być wchodzenie do łóżka. Jeżeli jeden z domowników zabrania, a reszta wręcz do tego namawia, to ukarać za to należałoby innych domowników, a nie psa. Pamiętać należy by zabraniając psu czegoś, móc ofiarować mu coś w zamian. Jeżeli nasz pies gryzie meble, skarćmy go głosem wydając jakąś zakazującą komendę, ale natychmiast po tym zacznijmy się z nim bawić jakąś jego zabawką. Pies po pewnym czasie sam przyniesie do nas tę zabawkę proponując nam zabawę - gryzienie mebli stanie się nieatrakcyjne. Przy stosowaniu kar musimy zejść do poziomu psiego myślenia. Zanim ukarzemy psa musimy wiedzieć w jaki sposób odreagujemy powstały na skutek negatywnego bodźca stres. Karząc psa za daną czynność musimy mieć więcej niż 100% pewności, że pies rozumie o co nam chodzi. Jeżeli mamy zamiar dać psu klapsa, to dajemy go tylko i wyłącznie ręką. Pies ma liczyć się z naszym zdaniem, a nie smyczy, czy też gazety. |
Tekst autorstwa (© Copyright by) Jarosława Wójcika
do góry strony