Jesteśmy z wami od tysięcy Iat. Wykopaliska udowodniły, że już dwanaście tysięcy lat temu byliśmy razem. Służymy wam i teraz wszystkim czym możemy - naszymi zmysłami, oddaniem, siłą i sprytem.
MY PSY

CO NIECO O JEDZENIU NA SPACERACH    KARA    NAGRODY    ŁUP    KOŚĆ NIEZGODY    JAMNIKI    TROCHĘ UWAG O WYCHOWANIU SZCZENIĘCIA   

Kość niezgody czy pakt o nieagresji?

Często spotykam się z pytaniami co robić jak pies warczy przy jedzeniu. Często też jako propozycję rozwiązania tego problemu słyszę: "przylać mu"? A to wszystko nie tak, jest to problem, który można i należy rozwiązać w sposób nieinwazyjny.

Pamiętać należy, że każdy szczeniak w gnieździe uczy się pilnować swojego jedzenia, bo jeśli tego nie robi to później chodzi głodny. Ze wszystkimi szczeniakami jakie mam u siebie robię próbę z kością po kilku dniach pobytu u mnie, pozwalam najpierw psu zapoznać się z otoczeniem i ze mną.

airedale terriery Z Ołbina z kosciaZamiast posiłku daje obrośniętą mięsem kość, po paru minutach podchodzę do szczeniaka i zaczynam go głaskać. Jeśli szczenię zaczyna warczeć na mnie, to idę po kawałeczek mięsa i dokonujemy wymiany. Czasem wymiana musi być zrobiona na siłę, bo szczeniak tak jest zaaferowany kością, ze nie widzi mięsa w mojej ręce. Po takiej wymianie nie kładę już kości na ziemi, tylko trzymam ją w rękach. Jest to o tyle ważne, że dzięki temu szczeniak zaczyna rozumieć, że człowiek mu tego nie chce zabrać.

Zdarza się czasem, ze i tak pieseczek warczy. Ja na to nie zwracam uwagi i jeszcze zaczynam go głaskać, po to by go uspokoić. Pozwalam psu przez jakiś czas spokojnie jeść i mówię do niego spokojnie "daj", jednocześnie kość podnoszę tak by nie mógł jej sięgnąć i natychmiast wtykam pod nos kawałeczek mięsa. Taką operacje przeprowadzam kilka razy z rzędu, za każdym razem jak psu odbieram kość, to mu daje inny smakołyk.

Ta zabawa trwa klika dni, czasem kilka tygodni. Ktoś może zapytać, czy nie prościej byłoby złapać za szmaty i porządnie skórę przetrzepać? Jeśli idzie o problem warczenia przy jedzeniu, to pewnie byłoby prościej. Ale po pierwsze: po co bić szczeniaka, po drugie proponowana przeze mnie nauka daje nam 100% pewności, że jak pies złapie coś na spacerze, to nie będzie z tym przed nami uciekał, tylko gdy go zawołamy to do nas przyjdzie, lub zostawi na komendę, bo pamięta że w zamian dostanie coś innego równie smakowitego.

Jest jeszcze trzeci powód, dla którego idę dłuższa drogą: w ten sposób nawiązuje się miedzy mną a szczeniakiem pierwsza nić zaufania. Obojętne kto jaką drogą pójdzie, radzę zrobić taką próbę przed ukończeniem 3-go miesiąca życia. Później jest o wiele trudniej i pies jakby mocniej gryzie.

Co zrobić jeśli dorosły pies, zacznie nagle warczeć na właścicieli? Trzeba najpierw się zastanowić, czym może to być spowodowane. Powodów może być kilka, np. pies dojrzewa i próbuje przejąć władze, może to być też spowodowane ogólnym "wychodzeniem z ręki", czyli, że w ostatnim okresie mamy mniej czasu dla psa, mniej zwracamy uwagi na posłuszeństwo i karność.

FEDORA Heliocaminus i DAISY Z Kojca ColiCzęsto ludzie sami prowokują psa do zachowania agresyjnego przy misce czy przy kości. Często byłem zapraszany do domów moich klientów, aby rozwiązać problem warczenia przy jedzeniu. Aby rozwiązać go musiałem najpierw zobaczyć, po której stronie leży wina. Czyli, gdy pies jadł już kość, prosiłem właściciela, by mu ją odebrał i moim oczom ukazywała się urocza scenka. Właściciel "wysztywnia się", zaczyna bardzo powoli iść w stronę psa, i jeszcze wolniej, nic nie mówiąc do psa sięga ręką w stronę kości, nie do kości tylko w jej stronę. Pies oczywiście zaczyna głucho warczeć, ręka właściciela błyskawicznie się cofa. Całe to zachowanie doskonale nadaje się na przepis, jak nauczyć psa pilnowania przedmiotów. W ten sposób można nawet najłagodniejszego psa nauczyć warczenia przy kości.

A jak to powinno wyglądać? Właściciel powinien najpierw coś powiedzieć do psa, po czym normalnym krokiem pójść do niego i jednym szybkim ruchem ręki złapać kość i powiedzieć "puść" lub inną komendę na którą pies jest nauczony oddawania przedmiotów. W 90% przypadków pies nawet nie pomyśli o warknięciu.

A co z tymi które zawarczą? Z takimi psami musimy się cofnąć do ćwiczeń z posłuszeństwa. Na co dzień powinniśmy zwracać baczną uwagę na zachowanie psa po naszych poleceniach, czyli czy pies na komendę "siad" siada i siedzi aż do odwołania, czy jeśli polecimy mu aby został wjakimś miejscu, to czy czeka na zwolnienie z tego polecenia. Są to rzeczy z pozoru nie związane z  warczeniem przy jedzeniu, ale tylko z pozoru.

Proszę pamiętać, że pies staje się dorosłym pomiędzy 3 a 4 rokiem życia i właśnie w tym czasie może zacząć próby przejęcia władzy. I jednym z symptomów tego może być agresywne zachowanie przy kości oraz wyłamywanie się z poleceń.

Z początku wygląda to niewinnie - pies zamiast usiąść np. kładzie się, po komendzie "zostań" sam decyduje kiedy można wstać. Takie zachowania będą się nasilały i jeśli coś z tym nie zrobimy, to możemy się liczyć z możliwością otwartej agresji. Jeśli dojdziecie państwo do wniosku, że to właśnie z tego powodu pies na Was warczy, to jest tylko na to jeden sposób. Należy rozpocząć intensywne ćwiczenia z posłuszeństwa, konsekwentnie egzekwować wszystkie polecenia, nawet te najbardziej banalne. Szczególny nacisk trzeba położyć na naukę komendy "puść".

Po kilku tygodniach takich ćwiczeń, należy powtórzyć odbieranie kości. Powinniśmy to zrobić pewnie i zdecydowanie, tak by pies nie wyczuł grama niepewności. Jeśli pies będzie warczał podczas zabierania, należ go uderzyć otwartą dłonią w kufę, ale nie tak by go zabolało. Ma to być raczej tylko takie przypomnienie, kto tu rządzi. Razem z uderzeniem spokojnie mówimy komendę, na którą pies został nauczony puszczania. Ważne jest, by podczas tego wszystkiego nie krzyczeć na psa i nie sprawiać mu bólu i zaraz po odebraniu kości natychmiast dać psu coś innego do jedzenia, jakiś mały kąsek, tak by go uspokoić. Oczywiście po chwili dajemy psu kość i zaczynamy od nowa.

Ćwiczenie to należy powtarzać, aż do zniknięcia agresji. I już do końca życia psa należ je powtarzać, z tym że w późniejszym okresie nie musimy już wymieniać kości na smakołyki, po odebraniu kości dajemy po prostu kość.

By pies lepiej zapamiętał to wszystko, należy przy karmieniu psa z miski od czasu do czasu podejść do psa i dosypać psu jedzenia.

Tekst autorstwa (© Copyright by) Jarosława Wójcika
do góry strony   


powrót do strony głównej
© Copyright 1997-2000 by Asnet    Provided by CyberNet System    Design by Asnet