|
Na początku podając psu jakikolwiek kąsek dajemy mu zwykły smakołyk, podane jedzenie z ręki nie ma dla psa wydźwięku nagrody nawet jeśli jest to dane za wykonanie jakiegoś polecenia. Z czasem smakołyk może zmienić się w nagrodę, ale przy złym stosowaniu smakołyków może on zmienić się w kawałek czegoś do jedzenia o niewielkiej atrakcyjności. Aby smakołyk stał się nagrodą pies powinien być głodny i musi go sobie upolować. Drocząc się z psem (głodnym!) przy podawaniu mu smakołyku wywołujemy u niego naturalną chęć zdobycia, upolowania zdobyczy. Uczymy go jednocześnie koncentracji na rzeczy trzymanej przez nas w ręce. Jeśli widzimy, że psu wystarczająco zależy na tym co mamy w ręce możemy stopniowo utrudniać zdobbycie tego np. poprzez połozenie smakołyku gdzieś wyżej, tak by pies musiał coś zrobić sam z siebie by go zdobyć.
I według mnie jest to dopiero pierwszy stopień nauki nagradzania psa. Ale ten pierwszy stopień powinien w zupełności zwykłemu posiadaczowi psa wystarczyć, by nawiązać dobry kontakt ze swoim pupilem. |
Tekst autorstwa (© Copyright by) Jarosława Wójcika
do góry strony